• Wpisów: 635
  • Średnio co: 4 dni
  • Ostatni wpis: 4 lata temu, 23:07
  • Licznik odwiedzin: 62 055 / 2635 dni
 
dance-with-me
 
Siedzę sobie w domu, w tym samym miejscu co 8 miesięcy temu, mój dzień wygląda dokładnie jak 8 miesięcy temu:
pobudka od wyjącego odkurzacza, w tv "Dzień dobry tvn", którego tak mi brakowało, ja przed komputerem, na biurku kawa...

Tęskniłam, a jak tu jestem widzę, że nic a nic się nie zmieniło, jest dokładnie tak jak było.

Jednak nie zdawałam sobie sprawy jak bardzo lubię moje miasto. Wczoraj chodziłam, świeciło słońce, zaspy ze śniegu poodgarniane gdzieś na trawniki. Uśmiechałam się jak idiotka, pewnie ludzie myśleli, że jestem wariatką, ze idę i się uśmiecham, bo jakoś oni nieszczególnie byli zadowoleni; głowa w dół i byleby do przodu czym prędzej. A ja ze słuchawkami na uszach, ubrana we wszystkie kolory na raz, i jeszcze zadowolona z nie wiadomo czego...

Mam ochotę połazić po ciuchlandach, mam ochotę iśc do Biedronki, która jak to mówi reklama jest ulubionym sklepem polaków..  -.- mam ochotę iść na koncert, na imprezę, iść na piwo, nie mam ochoty ale muszę pozałatwiać lekarzy i zajrzeć do jamy ustnej, mam ochotę iść do Natury, mam ochotę pochodzić po empiku, dokupić płyty i książki...

Ale przerażają mnie ceny. Kupiłam dwie płyty.. Koszt: 80 zł. Bang!  Jak ludzie mają sobie pozwolić na kupowanie płyt i wspieranie artystów jak to jest cały dzień pracy jak nie więcej... a wiadomo to nie jest rzecz pierwszej potrzeby.. Komunikacja miejska zbyt tania tez nie jest...
przykro mi bardzo z tego powodu..


Zbieram się i idę połazić po mieście, ostatni nie "zarezerwowany" dzień :)  idę korzystać  


słuchawki na uszy i w drogę!

Nie możesz dodać komentarza.
Tylko zalogowani użytkownicy mogą komentować ten wpis.